Tu kłos każdy to chłopski pot krwawy.
III
Święty Kaźmierz4 — powracają czajki;
Święty Wojciech5 — bociany klekocą,
Słońce grzeje, rowy w mlecz się złocą.
Brzmią skowronki, rychłe, polne grajki.
Po murawach dzieci, strzępem krajki6
Podkasane, w pasy się szamocą;
Na przyzbicach7 baby w głos chichocą —
«Eh! kumolu8! bajki, żywe bajki!»