Jak pas szeroki, jak pas długi,

Od Lodowego48 do Krywania49,

A z nimi puszcze, stawy, strugi,

Szczyt się przy szczycie ku niej słania...

Ona omdlenie wciąż rozsiewa,

Aż w tym bezkresie wyczerpania,

Tuląc się gdzieś do limby50 drzewa,

Sama wraz z bólem twym omdlewa..

Taniec zbójnicki51

Baco nasz! baco nasz!