Janosik nie żyje,

Czarny dół go kryje,

A pałasz ten rdzawy,

Co wiódł do Orawy,

Na wysokiej horze

Zacięty w jaworze —

Hej!...

Baco nasz! baco nasz!

Dobrych chłopców na zbój masz!

Dobrzy chłopcy, zbójnicy,