Mija biały dzionek i nocka im schodzi —

Skarżą się swej doli junakowie młodzi:

Na skrwawionych nogach zberczą im kajdany,

Nie wskoczą na turnie, na skaliste ściany!

Nie zmierzą niedźwiedzia, nie strącą kozicy,

Obwisną im ręce hań! na szubienicy.

Żorują junacy: O mamiczko luba!

Iżem cię nie słuchał, przyszła na mnie zguba;

Żem się nie oglądał na twój wieczek stary,

Dziś mnie opatrują orawskie husary.