Skrzy się w promieniach słońca,

w śnieżysty strojny puch.

W dali Aletschu wstęga,

w sinawe ścięta lody;

Naokół pasma szczytów

drzemią w błękitnych mgłach;

Nad nimi strop niebieski

rozpiął lazurów dach.

Z gardzieli skalnych lecą

siklawic34 huczne wody,