Wyniesie z sobą, że ją krzyk oniemi7

Kupczących w świętym człowieczeństwa chramie8.

I z rezygnacją swój bardon9 wojenny,

Jak zagaszoną rzuciła pochodnię,

Myśląc, że na nic pieśń się już nie przyda.

A dziś znów powiał nad głową półsennej,

Broniąc jej z pola uchodzić niegodnie,

Urok Przyrody i duch Winkelryda10.

VI

O duchu boży, z wirchów tych krzesanic11,