Grają miliony blasków po jeziorze,

Odbijającym niebieskie lazury;

Cicho nasz statek jasne wody porze,

To chaty mija, oparte o góry,

Po skał krawędziach wiszące w przestworze,

To w skrach skąpane pałaców marmury...

Przybił do brzegu... Na pomost przystanka

Wyszła i czeka jednej z will mieszkanka.

Płyniemy dalej... A skrzącemi oczy

Patrzy za nami ta piękna niebianka,