Mając gospodarstwo zasobne, drobne dzieci i warsztat, który ciągłego dozoru potrzebował, w rok po śmierci pierwszej żony ożenił się powtórnie z panną Anastazją Jasińską, rodem z Pułtuska, która mu wniosła posagu złp. 500; z nią miał czworo dzieci: trzech synów i córkę.
Po utworzeniu Królestwa Polskiego, gdy stan majątkowy Kilińskiego znacznie podupadł ofiarami, jakie robił dla ojczyzny, długą niewolą, a następnie starannym wychowaniem grona dziatwy, chociaż warsztat szewski utrzymywał się w reputacji i rozwijał, postanowił zapewnić los drugiej swej żonie i nieletnim i w tym celu zażądał od następcy T. Kościuszki, Wawrzeckiego i jenerałów dywizji, Dąbrowskiego i Zajączka świadectw, jako był rzeczywistym pułkownikiem i zasłużył na emeryturę.
Wypisujemy tu wszystkie świadectwa, które poświadczają jego poświęcenie dla ojczyzny.
I.
W głównej kwaterze w Warszawie dnia 14 lipca 1814 r.
Jan Henryk Dąbrowski, Generał Dywizji
Świadek naoczny czynności i zasług WJ. Pana Jana Kilińskiego, pułkownika, dowódcy pułku 20 piechoty winienem oddać sprawiedliwe świadectwo, iż ten w ostatnich czasach Rzeczypospolitej Polskiej, przechodząc pierwsze stopnie obowiązków cywilnych z gorliwością i zapałem, jaki są właściwe cnotom obywatelskim, z równym poświęceniem się i wytrwałością dowodził na czele pułku swego, dając tysiączne dowody waleczności i męstwa, które poświadczają własne jego blizny, wielokrotnie odebrane w obronie ojczyzny. Sprawiedliwy ten zaszczyt, dając niezaprzeczenie prawo do nagrody panu pułkownikowi Kilińskiemu stawia mnie w chlubnej sposobności udzielenia mu tego świadectwa, które dla większej wiary przy wyciśnięciu pieczęci własną ręką stwierdzam.
Dąbrowski.
II.
Na żądanie WJ. Pana Jana Kilińskiego zaświadczam niniejszym, jako ten obywatel, będąc powołanym do usług ojczystych w roku 1794 na konsyliarza rady narodowej, jako też później na pułkownika 20 pułku piechoty powstania warszawskiego, dawał ciągłe dowody największej gorliwości i poświęcenia się dla dobra kraju, a przez postępowanie swoje zasługiwał na powszechny szacunek. W dowód czego miło mi jest wydać to świadectwo, stwierdzone podpisem własnej ręki mojej.