Niechaj sie w polach ugania z Tatary,

Niech wzdycha żona mężnego tyranna,

Patrząc nań z murów, i dorosła panna.

Niestetyż, by ten najeznik tak młody

Nie popadł jakiej znakomitej szkody38,

Jesli gdzie na lwa nieborak ugodzi,

Który po szyję we krwi ludzkiej brodzi.

Przed śmiercią żaden schronić sie nie może

I pierzchliwemu prędkość nie pomoże.

Azaż nie lepiej sławy swej poprawić