On mi nie śmiał zadać rany.

A na pierwsze me ocknienie

I słów kilka przemówienie,

Panie, znać, żeś mię Ty bronił:

Uciekł, a nikt go nie gonił.

A co mnie był nagotował,

To sam mało nie skosztował;

Bowiem od wielkiego strachu

Wypadł oknem na dół z gmachu.

Ani miecz, ani mię siła