Taki przede wszytkimi polem rozmierzonym104
Leci obrzym udatny pędem niewściągnionym.
Tego na kresie czeka albo trynóg105 drogi,
Albo prędki koń, albo bawół złotorogi.
To takie, co widzimy106. Cóż, gdzie nasze oczy
Dosiąc nie mogą? gdzie Myśl, która niebem toczy,
Gdzie sama Piękność świeci i kształty wszech rzeczy107?
Nie może tego pojąć mdły108 rozum człowieczy.
Dar Boży tedy gładkość, a dar znamienity,
Bo jesli go Ten nie da, zinąd nienabyty,