Co nigdy syt nie będzie, chocia zewsząd garnie.

Na most warszewski

Nieubłagana Wisło, próżno wstrząsasz rogi192,

Próżno brzegom gwałt czynisz i hamujesz drogi;

Nalazł fortel król August193, jako cię miał pożyć,

A ty musisz tę swoje dobrą mayśl położyć194,

Bo krom wioseł, krom prumów już dziś suchą nogą

Twój grzbiet nieujeżdżony wszyscy deptać mogą.

Na tenże195

Nie woła dziś przewoźnik: „Wsiadaj, kto ma wsiadać!