Wisłę, która nie zawżdy przewoźnika słucha,

Mostem spętał; bród wielki, ale droga sucha.

Na obraz Andrzeja Patrycego

Na wszytkim Patrycemu ten obraz jest równy,

Chyba to, że ten milczy, a owo wymowny.

Na Piotra

Nie przeto pytam, Pietrze, gdzie się chcesz przechodzić,

Abych się miał na jednę drogę z tobą zgodzić.

Ale gdziekolwiek ty chcesz, to mnie tam nie w drogę,

Bo twego kiepstwa słuchać już dalej nie mogę.