On, Boga nie widziawszy, taką dumę w głowie

Uprządł sobie, że Bogu podobnym się zowie.

On miłością samego siebie zaślepiony,

Rozumie, że dla niego świat jest postawiony;

On pierwej był, niżli był; on, chocia nie będzie,

Przedsię będzie; próżno to, błaznów pełno wszędzie.

Do doktora240

Fraszka a doktor — to są dwie rzeczy przeciwne;

Przeto u mnie, doktorze, twe żądanie dziwne,

Że do mnie ślesz po fraszki, tak daleko k’temu;