Ja jednak dosyć czynię rozkazaniu twemu.

Ty strzeż swojej powagi, nie baw się fraszkami,

Ale mi je odeśli prędkimi nogami,

A nie dziwuj się, że je tak drogo szacuję,

Bo chocia fraszki, przedsię w nich doktory czuję.

Do dziewki

Jeśli to rada widzisz, a życzysz mi tego,

Abych prze cię używał frasunku wiecznego,

Cóż ci rzec, dziewko sroga? Po prawdzie jam tobie

Inaczej to zadziałał, a co dziś na sobie