Odnoszę, dzieje mi się nad moje zasługi;

Ledwe taki na świecie niefortunny drugi.

Czego dalej chcesz po mnie? Czy jeszcze wątpliwa

Moja chęć przeciw tobie? Noc w myślach teskliwa

I te ogniste gwiazdy, rozsiane po niebie,

Świadkiem, że nic milszego nie mam okrom ciebie.

Czy zgoła nie chcesz241, abyś sługę ze mnie miała?

Po prawdzie, by się miłość z rozumem sprzągała,

Wzgarda by miała ruszyć każdego, a już by

Lepiej się odrzec za raz i pana, i służby.