Ale co potym? Miłość ma swe obyczaje,

Zna, co lepiej, a przedsię przy gorszym zostaje.

A ty, jeśli nadzieję chcesz o łasce swojej

Zgasić we mnie, już dawno pragniesz śmierci mojej.

Do dziewki

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,

Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa

Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją,

Że pospolicie sadzą przy różej leliją.

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,