Wdepce go zawżdy w ziemię hardymi nogami.

O zmarski, o starości, bywajcie co pręcej!

Owa wasze namowy będą ważyć więcej.

O swych rymiech

Ja inaczej nie piszę, jeno jako żyję;

Pijane moje rymy, bo i sam rad piję,

Nie mierzi mię biesiada, nie mierżą mię żarty,

Podczas i czepiec; więc też pełne tego karty.

Co po sykofancyjej366? — Chcesz mię miary w życiu

Nauczyć, a sam, księże, nosisz diabła w kryciu.