Ma pokój Andromeda365, lecz ja, przykowany

Do skały, prze cudzy grzech podejmuję rany.

Do mnie płynie wieloryb rozdarwszy paszczekę.

Gdzie ja mam rady szukać? Gdzie się ja uciekę?

Ratuj, mężny Herkules, ratuj, Perseu sławny,

A odnów (jedno by w czas) na mnie przykład dawny!

O Necie

Harda Neta, iż gładkość swą do siebie czuje,

Więc kiedy ją pozdrowię, ani podziękuje,

A zawieszę li wieniec u niej przede drzwiami,