A ty, o morska Wenus, chluśni z raz tej paniej,
A pomści się wzdychania i moich złez7 na niej!
Do Jósta
Wiesz, coś mi winien; miejże się do taszki8,
Bo cię wnet włożę, Jóstcie, między fraszki!
Do Kachny
Pewnie cię moje zwierciadło zawstydzi,
Bo się w nim, Kachno, każdy szpetny widzi.
Do Marcina
A więc by ty, Marcinie, przed tym nie ugonił,