Nazajutrz sie jednają; przedsię go nalewaj292,
A kto z nieżadnym293 głosem, przed pany zaśpiewaj:
«Chciejże pomnieć, a dobrze baczyć, namilejsza!»
«W czerwonej czapce chodził»294 zda mi sie cudniejsza.
Usłyszysz tam pięć bassów, dwanaście dyszkantów295,
Sześć altów, ośm tenorów, dwanaście wagantów296,
Potym od melodyjej aż posną na stole,
Ali297 drudzy wołają: «Na dwór, na dwór wole!»
Bodajże wam smród w gębę, mili pijanice,
A trąd na twarz; bo żona lubi takie lice.