I świat niemiły.

Klinocie drogi,

Mój dom ubogi

Oddany tobie

Ulubuj sobie!

O błaźnie

Płeszki (błazen powiada), to mię podnosicie,

Ale ja świecę zgaszę, że mię nie ujźrzycie.

O duszy

Powiem, chocia nie g’rzeczy115 zda się rozumowi,