Którym to sfałszowane kupujem kochanie.

Podejźrzany mi twój śmiech i twe słodkie słowa

Boję się, by nie była znowu jaka zmowa.

Jako chcesz; aleć tego pełne będą karty,

Chociać mój płacz u ciebie śmiech tylko a żarty.

Do Wędy

Miło patrząc na łąki, kiedy się odzieją,

Miło patrząc na zdroje, kiedy wodę leją;

Dobra lecie śmiotana, dobra szołdra zimie,

Kiedy uschnie na wietrze albo w gęstym dymie;