Od tej, od której wszytko, chcieć za swoje szkody?

Cnota na ćci ma dosyć; tą Zaklika słynie,

Wszytko insze jako dym albo mgła przeminie.

Dorocie z Michowa, żenie jego65

Nie chciałam cię, mężu mój, zostać, twoja żona,

Ale i w ziemi leżę z tobą pogrzebiona.

Nigdy, nigdy prawdziwa miłość nie umiera,

Lecz i w ogień włożona, do kości przywiera.

Dziatki, miejcie się dobrze, mnie z mym miłym wszędy

Mężem dobrze być musi, bez niego nikędy.