Kazaniu się nie dziwuj, bo mam pięćset na nie;

A nie wziąłbych tysiąca, mogę to rzec śmiele,

Bych tak miał czynić, jako nauczam w kościele.”

O Koźle86

Kozieł, kto go zna, piwszy do północy,

Nie mógł do domu trafić o swej mocy;

Ujźrzawszy kogoś: „Słuchaj, panie młody,

Proszę cię, nie wiesz ty mojej gospody?”

A ten: „Niech cię znam, tedy się dowiewa87.”

„Jam — pry — jest Kozieł.” „Idźże spać do chlewa!”