Tamże przywiedzion mój filozof k’temu.

Że przysiągł dosyć uczynić wszytkiemu.

Łazarz w tym skonał; wziął filozof księgi,

Dawno by w nich był, by nie dla przysięgi93;

Owa tak długo leżał w tym rosole94,

Że one księgi rozłożył po stole,

Pocznie wartować, ali papier goły:

„Ba to — pry — pismo nie z głębokiej szkoły.”

Więc, jako czytał, tak też trzymał o tym

I podał drugim filozofom potym.