Które na łubce89 obszytej

Usadzę w nadobne koło

I włożę na swoje czoło.

Tak dziewka, jako młodzieniec,

Nie proś mię nikt o mój wieniec;

Samam go swą ręką wiła,

Sama go będę nosiła.

Dałam wczora taki drugi,

Będzie mi go żal czas długi;

Bo mię zaraz pobrać90 dano,