Toż niebodze zawadziło94,
Bo każdemu piękne miło.
Zły a niewierny pohańcze95,
Zbójca własny, nie posłańcze;
Miawszy odnieść siostrę żenie
Zawiodłeś ją w leśne cienie.
Próznoś jej język urzynał,
Bo wszytko, coś z nią poczynał,
Krwią na rąbku wypisała
I smutnej siestrze posłała.