Strach serce ujął, a w oczu płacz rzewny.
A gdy do sławnej Krety przypłynęła,
Z wielkiej tesknice włosy targać jęła,
Skarżąc sie z płaczem: «Ojcze mój łaskawy,
Któregom zbyła9 prze me głupie sprawy10.
Com ja tu miała czynić w tej krainie?
Mało jest jedna śmierć panieńskiej winie.
Ale na jawiż płaczę swej lekkości11?
Czy mię pokusa łudzi krom winności12,
Która przez wrota kościane13 wychodzi,