Pieśń XI12
Stronisz przede mną, Neto3 nie tykana4,
By więc sarneczka, kiedy obłąkana5
Macierze szuka po górach ustronnych6,
Nie bez bojaźni i postrachów płonnych7.
Bo by sie namniej na drzewie wzjeżyły
Powiewne listki, by namniej ruszyły
Jaszczórki krzakiem, ta sie dusza zlęknie,
Aż od bojaźni na ziemi przyklęknie.
Lecz ja nie jako niedźwiedź albo mściwa