Pieśń XVIII1

Czołem za cześć2, łaskawy mój panie sąsiedzie.

Boże nie daj u ciebie bywać na biesiedzie,

Każesz mi pić przezdzięki3 twe przemierzłe4 piwo,

Że do dna nie wypijam, patrzysz na mię krzywo.

Wszytkoć wadzi: być5 na nos biedna mucha padła,

Miecesz6 głową i mniemasz, że cię do krwie zjadła;

Od stołu żenie każesz, fukasz na pachołki,

Wyciskałeś talerze, wyciskasz i stołki7.

Patrzaj, diable, że sie tu i gościom dostanie: