Niefortuna pokaże, tam523 więc człowiek czuje,

Że co drugim chciał radzić, sam sie nie ratuje.

Godno płaczu nieszczęście i twoja przygoda524,

O zacny wojewoda,

Boś pozbył towarzysza i cnotliwej żony,

Której dobroć, której wstyd525 jest niewysłowiony.

Ale byś dobrze, wziąwszy lutnią Orfeowę,

Wstąpił w łódź Charonowę

I nawiedził podziemne, niewesołe kraje526,

Gdzie słońce swych promieni nigdy nie podaje,