I sprosna piana ciecze miedzy zęby
Z trojakiej677 gęby.
Biedny Iksyjon, Tytyjus678 zmiękczony679,
Rozśmiał sie nie chcąc; i dzban osuszony
Stał chwilę, za czym680 cieszył twój rym drogi
Dziewki niebogi681.
Niech Bogumiła srogość jadowitą
Złych panien słyszy i wody niesytą
Banię bezdenną, i pomstę nieskorą,
Którą źli biorą