Że taka jest muzyka i takie strony722,

Których człowiek słuchając, już ani żony,

Ani dziatek nawiedzi723, ale w niewoli

Pod pany sromotnymi724 wiecznie trwać woli.

To i czego jest więcej, zawżdy w miłości

Serca trapi, chocia też zstawa725 ufności;

A ty nie bądź przyczyną, biskupie drogi,

Niczyjej, lubo słusznej, lub płonej726 trwogi.

Ale złącz, jakoś rozwiódł, bo acz oboje

Twój urząd niesie727, wszakże wyroki twoje