Nie uczynią mu smaku przyprawne stoły,
Nie pomoże mu do snu słodkie śpiewanie;
Sen u prostaków przyjmie236 i złe posłanie.
Kto swą chciwość na tym, co dosyć, miarkuje237,
Tego ani burzliwe morze frasuje,
Ani ciężki grad, ani złe urodzaje,
Kiedy drzewo to ciepłu, to zimnu łaje.
Delfinowie swe morza ścieśnione czują,
Bowiem już i na wodzie zamki budują238:
Wszystka sie do roboty czeladź rzuciła