I sam pan, bo mu sie już ziemia sprzykrzyła.
Ale bojaźń i groza pana prowadzą
I z wysokich pałaców pchać sie239 nie dadzą;
Na okręt li budowny240, na koń li wsiędzie,
Troska w okręcie, troska za siodłem będzie.
A jesli ani marmór serdecznej rany241,
Ani ulżą jedwabiem obite ściany,
Przecz mam zajźrzeć242 kosztownych pałaców komu,
A nie raczej w swym mieszkać ojczystym domu?