Rzek przymnażała, tak iż morskie wały413

Wylać musiały.

Z ludźmi pospołu i miasta, i grody

Nieuśmierzone zatopiły wody;

Nie wysiedział sie pasterz z bydłem w cale414

Na żadnej skale.

Ryby po górach wysokich pływały,

Gdzie ledwe przedtym pióra donaszały

Mężnej orlice, gdy do miłych dzieci

Z obłowem415 leci.