W ascetyzmach ślęczy; kiśnie,
A tymczasem czas mu zżera
Lica-róże, usta-wiśnie.
Nauczony ale starczy,
Na dziewczęta patrzy z dala.
Trala... lala... trala... lala...
Choćby chciał, lecz sił nie starczy.
Ubił, ubił żądzom tamę
I tryb życia wiódł niewinny,
Aż mu inny, inny, inny,