A co najgorsze, bardzo się zaniedbał w nauce. Pani tylko na prośbę oddziału nie dała mu poprawki ani robót wakacyjnych.

Tak, Dżek był naprawdę „osobliwym chłopcem”.

Bo są ludzie, których nic nie obchodzi. Aby jemu było dobrze. Wszędzie pcha się pierwszy, nie pomyśli, że innym też się należy. Mówią o nich:

„Samolub, sobek, nieużyty, sknera”.

Dorośli mówią:

„Egoista”.

Wszystko tylko dla siebie.

A są, którzy157 nie myślą o sobie, a chcą każdemu usłużyć i pomóc.

Dżek był właśnie taki. I dlatego bankructwo kooperatywy — chociaż z winy Forda i Taylora, a właściwie wskutek nieszczęścia — dotknęło go tak bardzo.

Co teraz będzie?