Było naprawdę przyjemnie.

Szli czwórkami przez miasto. I nawet samochody się zatrzymują, żeby im zrobić miejsce. Zupełnie jak wojsko. Potem dziewczynki niby się boją, żeby się nie utopić.

Czy statek może utonąć?

Nie boją się wcale, tylko — udawalskie159.

Harry i Dżems urządzili bitwę pod zamkiem.

Kiedy było śniadanie, Dżek, Fil i Nelly usiedli na murku.

Nelly z matką wyjeżdża do brata na lato.

— A ty, Fil, co będziesz robił w wakacje?

— Boję się, że się rozdokazuję, potem znów będzie mi trudno. A dałem sobie słowo, że w czwartym oddziale nie będę robił małpy ze160 siebie. Znudziło mi się. Jak jestem wesół161, to nic. Ale jak mi smutno, strasznie nie lubię, kiedy się ze mnie śmieją.

Jedzą, nic nie mówią. Ale nagle Nelly przechyliła w bok głowę, że jej się włosy tak w jedną stronę zebrały, i mówi: