— Widzisz tego błazna. Ładny, co? Szkoda go, cwaniak był. Już tak nam nikt na harmonii grać nie będzie, co?
— A chyba.
— Mańka została tam?
— A tak.
— Gadajże, jak to było. Masz dula35.
Usiedli na łóżku i Antek począł prawić:
— Powiadam ci, co ten hycel miał złota. Takie ci beczki stały...
— Wiadoma rzecz.
— Powiadam ci, cała piwnica ci była ze srebrem i papierami.
— A przywiozłeś co?