— Poczekaj, zaraz nasi przyjdą.
— To drugi raz postawicie. Zmarzłem.
Antkowi nie jest zimno, ale chce pić; pić jak najwięcej i wódkę jak najmocniejszą.
— No, panie, ten, dawać tu nam.
Chłopiec wypija kieliszek spirytusu. Tamci przyglądają mu się z uśmiechem, Antkowi łzy zakręciły się w oczach, ale się nie zakrztusił.
— Cwaniak z ciebie — chwalą go. — Chcesz jeszcze jeden?
— Choćby dziesięć — odpowiada Antek.
X. Nad przepaścią
— Nie, Antek, teraz nie możemy tam iść — mówił Bzik — Maślarz raz na zawsze zabronił mi wracać po pijanemu, bo moglibyśmy go „nakryć”. Chodź do Suchego Felka, tam przenocujemy.
— Nie chcę — rzekł Antek.