— Chcę od pana te dzieci kupić.

— One nie są do sprzedania.

— Ile pan żądasz?

— Chce pan je kupić?

— Mów pan, ile pan chcesz rubli za Antka i Mańkę?

Antek i Mańka stali nieporuszenie.

— Ile chcę? Po co panu te dzieci?

— Potrzebne mi są.

— Na co?

— Rozmowa nasza trwa zbyt długo.