— Kiedy pan pomówi?

— Jutro.

— Ja chcę rzecz załatwić od razu, teraz.

— Trzy tysiące pan da?

— Dam!

— Zaraz?

— W tej chwili. Pan ma papiery dzieci przy sobie?

— O, papiery w porządku.

Nieznajomy sięgnął do kieszeni.

— Panie, ja panu ufam.