Dałem ubranie do odnowienia, bo podarte i poplamione.
Ciekawa postać Żyda-łaciarza. Z jakim zapałem przyglądał się dziurom i budował plan kampanii:
— Ja stąd ten kawałek wykraję, to mi starczy tu i tu; a tu się zaszyje i przyceruje... Będzie jak nowe.
Poeta!
Wilczek pochodzi ze wsi, o dwanaście mil od Warszawy.
Ojciec ożenił się pierwszy raz i miał czworo dzieci. Przy piątym matka umarła. Nie mogła urodzić, więc kazali jej usiąść nad rozpaloną cegłą, polaną octem. Ale i to nie pomogło.
Z tych pięciorga dzieci został on jeden.
Ożenił się ojciec drugi raz i miał czworo dzieci; jedno umarło, jeden syn jest w Ameryce, córka służy w Warszawie u adwokata, a drugi syn na roli. I znów mu żona umarła.
Ożenił się trzeci raz i miał siedmioro dzieci. Jeden jest zesłany, bo gajowego zabił; kradł drzewo, gajowy nasypał prochu do drzewa i piec rozwaliło, więc poznał złodzieja; syn obiecał zemścić się i teraz pokutuje. Żona jego służy w Markach, a syn jest u kowala. Dwóch pracuje w fabryce w Zawierciu, córka także w fabryce, a troje umarło.
Umarł ojciec i zapisał grunt na macochę. Ona wyszła drugi raz za mąż i ma dwoje dzieci...