Teraz nie dostanę już, bo późno.

Tfu! jak mi podle.

Grzech marzyć

Na płowym niebie rosa gwiazd.

Zadumana noc lipcowa — wiejska, rzewna — nuci tęskną kołysankę.

Zadumała się dzieweczka — dziecko nieledwie — patrzy w niebo i szepcze:

— Kocham... kocham...

Kogo kochasz, maleńka?

— Nie wiem... Ale kocham, bo muszę; bo mi ktoś kochać każe, a nie wiem, kto...

Zadumana noc lipcowa — wiejska, rzewna — nuci tęskną kołysankę.