Porwałem palto i kapelusz, i uciekłem na wódkę.
Od tygodnia dużo piję.
Jest w tym wszystkim jakaś niepokojąca mroczność, męka dziwna, przeczucie, że tak trwać długo nie może...
Dusza wyje jak pies na śmierć.
Pierwszy rozdział powieści
Messieurs et mesdames!92 co w tłumaczeniu oznacza: panowie i panie, miejcie tę naturę. Kto nie wie, co dalej, ten nie zna poezji ludowej... To znaczy: bywaj często w gabinetach i czytaj, co stoi napisane brylantem na lustrach — bo lud — to grunt; — Prawda, Lolka?
— No — gadaj — gadaj dalej.
— Nierogacizna niech milczy... Lolka, subtelna — jako tako dziewica, ale nie Orleańska93 — jeżeli pragniesz, abym lał perły swej wymowy, to podnieś dwie nóżki do góry... A Franek niech każe podać „noch a szampiter”94.
— Franek śpi.
— Nieee — wcale nie śpię — pię — ię — ę. Tylko jestem urżnięty, rżnięty — nięty — dęty.