Straszne prawo. — Nie, piękne. Ono w każdym twym dziecku daje pierwsze ogniwo w nieśmiertelnym łańcuchu pokoleń. Poszukuj tej uśpionej w twym cudzym dziecku własnej cząstki. Może dostrzeżesz, może nawet rozwiniesz.
Dziecko i bezmiar.
Dziecko i wieczność.
Dziecko — pyłek w przestrzeni.
Dziecko — moment w czasie.
5
— Mówisz:
— Ono powinno... Chcę, by ono...
I szukasz wzoru, jakim być ma, szukasz życia, jakiego dlań pragniesz.
Nic to, że wokół miernota i przeciętność. Nic, że wokoło szarzyzna.