Potem przyjechał ksiądz i odprawił mszę, i dziewczynki jadły u nas drugie śniadanie.
Po obiedzie poszliśmy z podwieczorkiem do lasu i pan opowiadał nam bajki, jedną śmieszną, a drugą o królewiczu, i czytałem książkę.
Po śniadaniu pan B. ma z nami śpiewy; i nauczyłem się piosenki:
Dni wiosenne zawitały,
Słonko jasne, piękne świeci.
Skowroneczek, ptaszek mały,
Z ciepłych krajów do nas leci.
Za skowronkiem, mości panie,
Przylatujesz, mój bocianie,
A za boćkiem jaskółeczka,