Chłopcy chętnie częstują poziomkami dziewczęta, bo są rycerscy, nie boją się w las daleko zapuszczać. Ten i ów ma siostrę małą — co taka głupia nazbiera — więc da jej garstkę poziomek: niech się tam cieszy.
— Chcesz poziomki, mała?
— Chcę — mówi Nelka uradowana.
— To twoja znajoma? — pyta się pan, zdziwiony szczodrobliwością chłopca.
— Nie, nieznajoma.
— Więc dlaczego jej dajesz poziomki? — pyta pan bardziej jeszcze zdziwiony.
— Bo niedojrzałe — mówi rycerski chłopiec: dojrzałe słodkie pozjadał, a mała Nelka — co ona się tam zna?
I tacy dobroczyńcy bywają, przysłowie mówi o nich: „Naści, nieboże, co mi wleźć nie może”...
Z grzybów żółte kurki są w ogólnej pogardzie.
— Dla kurków78 nie warto się schylać.